kom 4 Poznajemy miasto SOSNOWIEC

Dzisiaj bardzo spontanicznie musiałam pojechać na dworzec kolejowy w Sosnowcu po koleżanki z pracy. Oczywiście zaopatrzona w telefon z aparatem upolowałam PAROWÓZ. Uwielbiam takie nieoczekiwane zdobycze. Nie znamy dnia, godziny, a przede wszystkim miejsca czy ulicy. Za każdym rogiem możemy znaleźć coś ciekawego. 


Szok, że takie cudo właśnie jest w moim mieście w Sosnowcu. Ostatnimi czasy Tosia bardzo lubi pociągi. Jak widzi pociąg nawet w oddali to woła: poconk, poconk.. Dzieje się tak za sprawą bajek, bo czy znacie Dino pociąg, Stacyjkowo ? Zapewne jak macie dzieci to znacie. Taka, więc konfrontacja wyobrażenia połączonego z wzorcem, jaki dają naszym dzieciom postaci z bajek, a wielka maszyna, która swoim cieniem przytłacza dorosłą osobę jest imponująca nie tylko dla dzieci. 



Nie mogło być inaczej tydzień po mojej samotnej wizycie wybrałam się na Dworzec Kolejowy z Tosią. Ile było radości, ile było podziwu, a ile zachwytów.. tylko pogoda nie sprzyjała. Były to jednak takie chwile, w których Tosi nie przeszkadzał deszcz, chód. To wszystko było najmniej istotne. Liczyły się doznania!






Wpadnijcie tam koniecznie !

:)

4 komentarze:

  1. W Sosnowcu nie byłam już kilka lat -odkąd się wyprowadziłam . Widzę ,że cuda się pojawiają:) Synek byłby zachwycony tym bardziej ,że Tomek i przyjaciele jest w domu numerem 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w Sosnowcu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam mniej więcej Sosnowiec, całkiem fajne miasto i dość niedaleko od mojego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń