kom 7 Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Wczoraj był właśnie ten dzień. Czy specjalnie się do tego dnia przygotowywaliśmy? NIE. Przyznam, że dopiero dzisiaj przeczytałam na kilku blogach, że taki dzień jest. 


Jak pisałam właśnie wczoraj miałam wolne. Tosia wyjątkowo nie miała ochoty na zabawę zabawkami. W szczególności te zabawki grające jakoś jej nie podchodziły. Pewnie, dlatego że jest świeżo po świętach i chciała się kruszynka wyciszyć.


Zaraz z rana Tosia układała książeczki na dywanie. Jaka była zabawa. Oglądała, przeglądała no a mama czytała. 

Ja: Tosiu, którą książeczkę mamusia ma przeczytać?
Tosia: TA ! 
Ja: ( Zaczynam czytać, a po kilku sekundach... )
Tosia: TA !
Ja: ( Zaczynam czytać, a po kilku sekundach... )
itd. ...


Kolekcja książeczek rośnie. Nie ukrywam, że jak odwiedzam duży hipermarket to nie mogę się powstrzymać. Ceny książeczek są, od 3, 99 więc czemu nie. 


Jesteście ciekawi książeczek ze zdjęć? Pytajcie, a ja będę je opisywała.

Do jutra.

7 komentarzy:

  1. Tosia dobrze wiedziała jaki to dzień był :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swojej Siostrzenicy też często kupuję książeczki, bajeczki :) rozwijają wyobraźnię Dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci wiedzą najlepiej jaki dzień jest obchodzony :)
    Możesz opisać Baśnie? Jakie tytuły baśni tam się znajdują?

    OdpowiedzUsuń
  4. Możesz opisać baśnie? Jakie tytuły tam się znajdują?
    Piękny księgozbiór macie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A my właśnie wczoraj byłysmy w bibliotece i pożyczyłysmy co nieco.Bedę pisać o tych ksiażeczkach na blogu swoim.A tymczasem z chęcią poczytam jakie książeczki Tosia ma w swojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic bardziej nie cieszy moich oczu, jak uśmiech mojej córki i widok książek.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj jak duzo ich jest-nie ma to jak dobra bajeczka;)*

    OdpowiedzUsuń