kom 5 Chleb z Watykanu

Czy znacie taki chleb? Nazywa się chleb, ale tak nie smakuje. Na wstępie przyznam, że jestem totalnym beztalenciem do pieczenia ciast..  



Beztalenciem jestem i jak już coś piekę to jest święto. No i tak na te nasze wiosenno - zimowe święta upiekłam właśnie chleb z Watykanu. Czy miałam jakieś plany żeby coś piec na Wielkanoc.. NIE. Prawie ostatniego dnia w pracy przed świętami dostałam to ciasto od koleżanki z pracy.. w słoiku jak widać na zdjęciu powyżej. Przepis jak dla mnie nie problemowy: wrzuć, wrzuć - nie mieszaj !! Bomba - chciałabym tylko takie ciasta piec. 

Nie będę za dużo pisać oceńcie sami :)

Poniedziałek






Wtorek 
( Tosi butelka jest niezawodna w odmierzaniu )




Środa




Czwartek

Mama beztalencie więc Tosia pomaga.


efekt


Sobota / Niedziela

Jak zwykle zrobię coś po swojemu więc ciasto upiekłam w sobotę.






Smak: Sama nie wiem ale chyba mi nie wyszło. Hmm nie wyszło, a może wszyscy bali się jeść bo wiedzieli że to mój wypiek !! Zjadłam prawie sama :( Człowiek się stara, a tu zero zrozumienia.


No i czeka na rozdanie :)


Słyszałyście o takim łańcuszku pod tytułem zrób i podaj dalej. Ja spotkałam się pierwszy raz.

:)

5 komentarzy:

  1. kilka lat temu dostałam słoik z zaczynem na ciasto i przepis jednak pod nazwą ciasto Hermana - ciasto przyjażni co szczęście miało przynieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takie dostałam! wspaniała sprawa!
      a chlebka to ja bym spróbowała! okrzycz tych niedobrych domowników!:D

      Usuń
  2. Słyszałam o tym chlebku - w dzieciństwie, jak i całkiem niedawno (może to też z tego rzutu?:P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo miasto więc jest taka szansa :)

      Usuń
  3. super chlebek słyszałam o nim już dawno temu

    OdpowiedzUsuń