kom 7 MAMA WRACA DO PRACY - PRZYGOTOWANIA

Pisałam już o moim powrocie do pracy i chciałabym kontynuować dzisiaj ten temat. Skupię się dzisiaj nad przygotowaniem malucha do pozostania u babci, podczas kiedy mama wraca do pracy. Niestety nie mam doświadczenia ze żłobkami, więc napiszę Wam o moich doświadczeniach dotychczasowych.

odrobina wiosny.. bo za oknem śnieg

 Od samego początku jak zaszłam w ciąże, a nawet jak jeszcze nie myślałam o dziecku wiedziałam, że nie jestem typem siedzącym w domu. Wiadomo, że  jak mam prace to na pewno do niej wrócę po urlopie macierzyńskim. Zastanawialiśmy się z mężusiem jak to będzie. Całe przygotowania do dnia zero rozpoczęły się najpierw bardzo nieświadomie. Co jakiś czas przyjeżdżała do mnie teściowa i ja mogłam się wyrwać na godzinkę lub dwie. Przeważnie było tak, że leciałam na zakupy i biegiem do domu. Jęzor wisi do ziemi byle by wrócić do kruszyny. Z czasem zwolniłam tempo .. :) Te moje wypady były też bardzo wyczekiwanym momentem przez babcie. Babcia miała czas żeby się Tosi wyprzyglądać, wyprzytulać.. jednym słowem rozkoszować się malutką Tosieńką. 


Pierwsze trzy, a może i cztery miesiące były dla nas totalnie zakręcone. Nie wychodziliśmy bez Tosieńki raczej. Nie wspomnę już o tym, że nie wychodziliśmy nigdzie wieczorami czy weekendami. Postanowiliśmy to zmienić i założyliśmy sobie, że będziemy przynajmniej raz w miesiącu wychodzić do kina. W tym czasie Tosia zostawała z moją mamą. Taka nasza wyprawa trwała około 3-4h. Tosia była w siódmym niebie. Do dzisiaj tak jest. Warto zostawiać dziecko na coraz to dłuższy czas.

Nastał też i taki dzień jak Tosia skończyła cztery miesiące, że zostawiliśmy ją na cały dzień. My oczywiście się stresowaliśmy, a Tosia zachowywała się jakby nigdy nic. Była szczęśliwa.. czy coś więcej jest nam do szczęścia potrzebne.

Istotne jest to, że każde dziecko jest inne. Nam wiele osób mówi, że Tosia jest wyjątkowa: spokojna, radosna czy taka od urodzenia poukładana. Podobno jak byłam mała to byłam taka sama. Ma to, więc po mamusi hurraaa.

Jak warto przygotować siebie i dziecko na powrót do pracy:

- Zostawiaj dziecko najpierw na krótki okres czasu godzinkę lub dwie z babcią, która ma zostać z dzieckiem jak wrócisz do pracy,
- Zostawiaj dziecko na coraz to dłuższy czas 2-4h, zapewniam, że zrobi to dobrze Tobie jak i dziecku,
- Nie warto siedzieć z dzieckiem w domu cały czas. Odwiedzaj często rodzinę czy znajomych. Jak dziecko się przyzwyczai do ludzi ( wiecie, o co chodzi ) to będzie mu łatwiej,
- Najważniejsze jest to, że osoba, z którą macie zostawić maluch musi być zaufana, a dziecko musi ją znać i akceptować. 

Pierwszy dzień w pracy minął mi ekspresowo. Dzwoniłam, co chwile, co u Tosi.. wszystko oczywiście było dobrze, a ja niepotrzebnie panikowałam.

Poczytajcie pierwszego posta z serii
MAMA WRACA DO PRACY
WSTĘP

Miłego dnia :)

7 komentarzy:

  1. Naprawdę cenne rady :) Ja na etapie poszukiwań pracy- zobaczymy co pokaże czas i co przyniesie los!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic innego mi nie pozostaje jak życzyć Ci owocnych poszukiwań :)

      Usuń
  2. Doświadczenia mam podobne, staż troszkę większy.
    Mianowicie wszystko u nas przebiegało podobnie do czasu ząbków (6 miesiąc). Mąż się śmieje, że co by się nie działo, jak za mamą zamkną się drzwi, tak maluchowi oczy się otwierają i szaleństwo trwa.
    Czasem muszę wrócić bo mały płacze, a ja (bo oczywiście dzwonię i kontroluję czy to babcię, czy to tatę telefonicznie) nie mogę sobie łazić po sklepach kiedy wiem, że maluchowi jest źle.

    Do pracy wrócić zamierzam, więc maluch do mojej nieobecności musi nawyknąć.

    Podobno to taki skok rozwojowy i minie :)

    Dlatego doradzam "rozsądny entuzjazm" i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku było mi smutno.. bo jak to.. mama wychodzi, a Tosia zabawa na całego z dziadziusiem czy babcią.. a teraz to norma :)

      Usuń
  3. Cenne rady - nie tylko te ale i inne o których tutaj czytamy i notujemy w notesiku :D, a może napiszesz coś więcej o pieluszkach - napewno macie jakieś ciekawe uwagi dla "świerzaków" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne i cenne rady.
    Na przyszłość na pewno mi się przydadzą.

    OdpowiedzUsuń