kom 8 Kosmetycznie.

Dzisiaj po raz pierwszy będzie kosmetycznie. Szczerze to na samym początku jak zaczęłam pisać tego bloga  nie sądziłam, że będę pisała tego typu post. Na kosmetykach jakoś specjalnie się nie znam, ale miałam pewną inspirację.




Inspiracją były porządki wiosenne w łazience. Mężuś był ciekawy czy skończę sprzątać łazienkę, bo bardziej zajęłam się kosmetykami niż tym, co faktycznie miałam robić.

Na zdjęciu powyżej zauważyliście pewnie lakiery. Zapowiedziałam mężusiowi, że jak będę miała kupić kolejny to ma mnie z domu wyrzucić, a przynajmniej mnie okrzyczeć. Może jak zbiorę się do kolejnego tekstu kosmetycznego to opiszę Wam każdy po kolei, ale teraz nie mam za bardzo do tego nastroju. 

Przy okazji sprzątania zauważyłam, że mam trzy środki do mycia twarzy, cztery otwarte balsamy do ciała, z 3 kremy do twarzy.. itd.Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. 
Sami zerknijcie.


No i szafka za lustrem.. 



Przy tej okazji mam pewne przemyślenie. Po co nam tyle kosmetyków? Czy to już uzależnienie? Idę do sklepu widzę coś fajnego niedrogiego i co.. kupuję. Wracam do domu używam raz i odkładam na półkę. ZAPOMINAM bardzo często. Zastanawiam się czy tylko ja tak mam. NIE i to mnie pocieszyło. W zeszłym tygodniu zdarzyło sie tak, że nie zdążyłam pomalować rzęs. Pojechaliśmy do teściowej na obiad i proszę ją o tusz żebym sobie pomalowała. Otwieram kosmetyczkę, a tam z 5 tuszy. Hurra nie jestem sama. 

Czy u Was to teżnorma?
Może jednak nieuważacie tak jak . Kto wie może ja się tylko tak usprawiedliwiam żeby iść dosklepu i kupić nowy lakier lub inne mazidło.

Miłego dnia !

8 komentarzy:

  1. Kochana to ewidentnie uzależnienie.;D
    Ja mam w swojej kolekcji ok 100 lakierów ( sama już nie wiem ile dokładnie) i ciągle kupuję nowy mówiac : "Takiego jeszcze nie mam" no nie mam , jasne ;D
    Taka natura zbieraczy.;D

    OdpowiedzUsuń
  2. super kosmetyki i ile ich jest;)pieknie i równo poukladane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poukładane tak to tylko przed świętami ;)

      Usuń
  3. Zdecydowanie u mnie to samo, sama nie wiem kiedy się nazbierało tyle kosmetyków:)u mnie "królują" pomadki / szminki około 40 sztuk .Dla partnera to stanowczo za dużo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jak poukładane :) Też mam masę kosmetyków w których nie korzystam lub nie wiem, że mam ale co tam :) W końcu jesteśmy kobietami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. AHH :) te kobiety... :) i to jest u Was fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam pełno - balsamy (dużo:P) żele (2 do twarzy i 2 do ciała:P) jakieś glinki na maseczki peelingi (twarz +ciało+ korund) i dużo maseczek różnych na twarz nie mówiąc o kosmetykach do włosów:) a i 3 kremy na twarz + garnier BB:P więc to chyba norma:) za to kosmetyków do malowania mam niewiele na znajdą się podstawowe, ale i tak połowe oddałam siostrze mi wystarcza Krem BB i tusz czarny do rzęs:) ale jak widać nadrabiam czymś innym

    OdpowiedzUsuń