kom 6 Klocki Eichhorn

Nie owijając w bawełnę dzisiaj będzie kolejny raz o klockach.  
Chciałabym Wam przedstawić klocki, które Tosia ma już chyba z 4 miesiące.
Jak dla nas to strzał w 10. 


Na samym początku Tosia tylko je oglądała. My budowaliśmy budowle, a ona z prędkością światła BUUUM. Śmiech zabawa.. rewelacja. Muszę Wam też przyznać, że Tosi najlepiej się nimi bawi jak siedzi na nocniku. Kupka murowana !! Kruszynka ma przy sobie stołeczek taki malutki - taborecik i układa na min w kółko klocki i zrzuca. 



Natomiast od kilku dni Tosia podchodzi do wiaderka wysypuje klocki.. krzyczy balagan.. , a za chwilkę siada na dywanie i mówi buduje.. no i układa klocek na klocku.


Powiem Wam też, że jak idziemy na sale zabaw i tam Tosia zobaczy takie same klocki to najchętniej by się nimi bawiła. 



Zdjęcie powyżej przedstawia Tosi ulubione ułożenie klocków.

Miłego dnia :) 

6 komentarzy:

  1. fajne klocuszki a ile zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też jesteśmy wielbicielami tych klocków. Im więcej, tym lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Tosia ma niepowtarzalne ułożenie klocuszków,pomysłowo, nie powiem.;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne :) Musimy o takich pomyśleć :) Pozdrawiam i zapraszam do Nas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mamy taki zestaw-Anti na roczek dostał i jedyny minus jest taki, że jak bije nimi po ścianie ślady zostają :/ szczególnie po czerwonych :/

    OdpowiedzUsuń