kom 6 ZABAWY BEZ ZABAWEK - po 15 miesiącu

Czym zająć malucha w wolnym czasie? 
My z Mężusiem mamy kilka propozycji na zabawy bez zabawek. Cały czas staramy się wymyślać nowe zabawy dla Tosi i mamy zamiar się nimi podzielić. W najbliższym czasie przedstawię Wam kilka propozycji na zabawy z młodszymi dziećmi. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do kreatywnej zabawy.


Pierwsza propozycja to: 
Kuchenne segregacje

Rozłóżcie na podłodze, a najlepiej na dywanie jedną miskę, duży garnek, mały garnek i ja jeszcze kładę małą Tosi miseczkę do jedzenia. Do zestawu najlepiej dołączyć łyżkę taką żeby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy. My mamy plastikową łyżkę i ona najlepiej się sprawdza. Wybór należy do Was.. bo wiecie metal o metal robi największe wrażenie. 


Kolejna propozycja to dorzucenie piłek kolorowych. Wkładam do miski i jednego garnka piłki i Tosie przekłada je. Łyżką miesza wszystko. Stopniowo sama już dokłada sobie piłki tak żeby zapełnić wszystkie naczynia. Zabawa jest naprawdę fantastyczna. Kulminacja pierwszej części zabawy jest jak Tosia zaczyna nagle wyrzucać wszystkie kulki za siebie. 



W ramach urozmaicenia do miski wsypuję Tosi makaron ( najlepiej rury albo świderki - musi być duży ). No i zaczyna się na całego zabawa. Malutka przenosi kluchy z miejsca na miejsce. Na początku oczywiście tylko z naczynia do naczynia, jakie ja przygotowałam, a po chwili sama zaczyna wybierać sobie nowe miejsca. To tacie zaniesie.. to do namiotu.. to do łóżeczka. Musi być pełna kontrola rodzicielka ze to tak ładnie nazwać muszę. Kluchy Tosia roznosi, ale i zbiera tylko trzeba jej przypilnować i cały czas sie jej pytać: Grze są kluchy? , Przynieś kluchy z namiotu itd.




Sama jest w szoku jak ta zabawa się Tosi spodobała.  Co najważniejsze udało nam się Malutką zająć przez 45min , a jest to sukces. Polecam Wam nie kończyć zabawy na makaronie czy plastikowych kulkach.. bo przecież mąka, różne kasze i wiele innych spożywczych produktów urozmaicą Waszą zabawę. Jest jedna przestroga dla Was. Korzystając z produktów spożywczych bawcie daleko od dywanu. Chyba, że chcecie mieć tak jak my plamy na dywanie jako pamiątkę świetnej zabawy :) 

Więcej propozycji Zabaw bez zabawek znajdziecie ----> tu 

Polecamy :*

6 komentarzy:

  1. Fajny pomysł, ale mój Maluch nie nadaje się na razie na zabawy makaronem. Powkładałby go wszędzie, tylko nie do misek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczekaj cierpliwie.. Tosia od może MIESIĄCA zaczęła się skupiać na takich zabawach..

      Usuń
  2. fajny pomysł. mamy dzieci w tym samym wieku więc chętnie będę podglądać i korzystać z waszej inwencji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem tak niewiele do szczęścia potrzeba. W temacie zabaw artykułami gospodarstwa domowego idealnie się to powiedzenie sprawdza. Jeśli mogę podpowiedzieć to mój syn w tym wieku potrafił zabawić się też moimi koralami, zamiatał wszystko jak dorwał szczotkę i szufelkę, urządzał koncerty na perkusji stworzonej z garnków i drewnianych łyżek :)

    OdpowiedzUsuń