kom 0 ZABAWA BEZ ZABAWEK - SERCE

Jest jeszcze przed Walentynkami więc chciałabym przedstawić Wam serduszko które Tosia bardzo lubi. Oczywiście jest to nie byle jakie serce - jest to serce spinacz. Bardzo przypomina spinacz do wieszania prania. Mam nadzieję że sobie go wyobrazicie.




Zabawa z tym sercem jest bardzo banalna, a zarazem bardzo kreatywna. 

pierwsza wersja zabawy

Tosia bierze do rączki serce i pokazuje, a nawet powoli zaczyna nazywać miejsca w które mamy je przypiąć . Powiem Wam że mamy z kompletu chyba z 4 serca. Dla przykładu przypinamy serce na firance.. i tak każde po kolei. Następnie Tosia pokazuje, że już mamy odpiąć serce i w inne miejsce je przypiąć. Najbardziej ulubione miejsca to: telewizor, zegar, firanka czy dywan.

druga wersja zabawy

Przykładowo Tosia jest na rękach u mężusia, a ja stoję obok i przypinam sobie serduszko do bluzki. No i robię wszystko jakby nigdy nic - tak jakby serduszka nie było. Tosia po chwili orientuje się że mam serduszko na bluzce.. No i nagle cap i mi je ściąga.. tak szybko.. ile jest śmiechu.. radości.. 

Taki akcent WALENTYNKOWY :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz