kom 8 Sterylizator do butelek potrzebny czy nie

Zdecydowałam się już dawno że muszę Wam napisać właśnie o sterylizatorze. Ciężko mi się zabrać do pisania na ten temat sama nie wiem dlaczego .. postanowiłam się jednak sprężyć i pisać.

Źródło: http://www.elmedico.pl



Na samym początku czyli jak Tosia jeszcze nawet nie była w planach myślałam sobie po co komu sterylizator !! Głupota bo przecież można wygotować butelkę. Takie myślenie podzielał mój mężuś więc jak już wiedzieliśmy że jestem w ciąży robiliśmy listę tego co nam się przyda i oczywiście sterylizator nie był uwzględniany na tej liście.

Los jednak płata nam figle i moja Tosia po urodzeniu została przeniesiona do specjalistycznego szpitala, a ja zostałam wypisana po 3 dniach do domu. Szczerze dla mnie to ... emocje nie do opisania.. ( Może się kiedyś zbiorę i napiszę o tym ale na dzień dzisiejszy nie chcę do tego wracać !! ). Kuzynka męża wpadła do nas żeby mnie wesprzeć duchowo bo ona była w podobnej sytuacji i sama nie wiem jak to się stało że namówiła nas że pożyczy nam sterylizator. Dzisiaj wiem że było mi wtedy wszystko jedno. Nie żałuję..

Używaliśmy sterylizatora z AVENTU takiego jak na zdjęciu powyżej i przyznam że jest super. Szybki.. bezproblemowy.. ułatwił mi życie jak już Tosia wróciła do domu i chciałam tylko jej poświęcać czas i odpoczywać po wszystkim emocjach !!

Używaliśmy go około 10 miesięcy .. dzień w dzień.. P O L E C A M !!

8 komentarzy:

  1. Zależy pewnie jakich butelek się używa. My kupiliśmy samosterylizującą się Lovi - wkłada ją się do góry dnem do specjalnej zakrętki wypełnionej wodą i sterylizuje 1.5 minuty w mikrofalówce.
    Z tym, że my póki co tylko dokarmialiśmy butelką - nie była ona podstawowym "narzedziem" do karmienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tych butelkach.. u nas nie było takiej opcji bo nie mamy mikrofalówki ( za małe mieszkanie ).

      Usuń
  2. ..potrzebny pod warunkiem że karmimy sztucznie;)przy karmieniu naturalnym zbędny zawali grat:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie na pewno ułatwia, jednak to spory wydatek i dla rodziców, którzy muszą szukać oszczędności w kompletowaniu wyprawki według mnie to jedna z pierwszych rzeczy, na której można oszczędzić. Ja dzień w dzień butelki gotowałam - oczywiście mniej to wygodne i bardziej czasochłonne ale zdecydowanie tańsze i również można dobrze o sterylność rzeczy naszego malca zadbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spory wydatek - zgadzam się.. jakby nie kuzynka męża to też pewnie bym gotowała butle.

      Usuń
  4. Odgrzeję temat, ale Canpol zbiera teraz chętnych do testowania sterylizatora parowego http://www.nagrodobiorcy.pl/zgarnij-sterylizator-do-butelek-i-2-butelki-antykolkowe/

    OdpowiedzUsuń